Playlista

sobota, 21 czerwca 2014

Gdy koszmary stają się rzeczywistością...


Rozdział 7-Tyle pytań-mało odpowiedzi.

Gdy Legolas i Azul pożegnali się każdy poszedł w inną stronę;On do namiotu dla chorych,a ona do swojego,w którym „mieszkała’’z Tauriel.Azul zaczęła się skradać tak żeby nie obudzić siostry:
-Gdzie byłaś tak długo?-spytała Tauriel,na co Azul podskoczyła ze strachu.Tauriel zauważyła,że jej siostra nie wraca jeszcze dłużej niż zwykle więc nie wróciła do snu tylko na nią czekała.Azul zaczęła się tłumaczyć:
-Byłam na-na spacerze jak zwykle.-wydukała cicho.Sądząc po minie Tauriel nie uwierzyła jej:
-Naprawdę?Bo ja bym dała głowę i prawą rękę,że byłaś na spacerze,ale z kimś.-powiedziała-Mów prawdę!
-Jestem starsza i nie będę ci się tłumaczyć!-krzyknęła Azul i po chwili się uspokoiła-Poza tym to moja sprawa czy była z kimś na spacerze czy nie.A jeśli chcesz koniecznie wiedzieć to sama.-dodała i przeszła przez namiot po czym usiadła na łóżku
-Niech ci będzie.-rzekła siostra choć wiedziała,że nie była sama-Pójdę zobaczyć jak się czuję Legolas i czy się wyspał,a ty odpocznij.-dodała z troską i odeszła
-Do zobaczenia!-rzuciła jej na pożegnanie Azul.Położyła się na łóżku i od razu pomyślała co czeka Legolasa jak tylko przyjdzie do niego Tauriel i trochę mu współczuła i trochę w głębi duszy się śmiała myśląc jaką minę będzie miał jak jej siostra zacznie go przesłuchiwać.
Przewróciła się na prawy bok i na stoliku obok łóżka zauważyła naszyjnik.Ten naszyjnik miała przy sobie gdy Thranduil wziął ją od jej ojca gdy tamten umierał.Przynajmniej tyle wiedziała.Wzięła go w ręce i spojrzała na klejnot,który był wprawiony w naszyjnik.Wiedziała o nim też,że wcześniej nosiła go jej matka i nic więcej.Azul nie mogła pojąć czemu Thranduil nie chcę jej powiedzieć nic więcej o naszyjniku,jej ojcu i matce.Matka jej bowiem żyła,ale Azul nic o niej nie wiedziała.Tym razem elfka podjęła decyzję;spyta się jeszcze raz Thranduila lub spyta się Legolasa czy coś wie o jej rodzinie.Azul często się zastanawiała jakim cudem trafiła pod opiekę Thranduila,a potem Tauriel,co się dzieję z jej matką i czy kiedyś ją pozna oraz w jakich okolicznościach zmarł jej ojciec.Te myśli i pytania bez odpowiedzi dręczyły ją od wielu lat.Najgorsze było to jedno,najważniejsze pytanie:Czy kiedykolwiek dowię się czegoś o swoim pochodzeniu i czy Thranduil przestanie być tak oporny na jej pytania?




Hejka!Z góry przepraszam za tak krótki rozdział ;) Mam pytania dla tych,którzy czytają mojego bloga:Co poprawić?Czy blog wam się podoba?Czy dodać jakąś muzykę? Liczę na odp. w kom. :D 

                                 Namarie!I do zobaczenia przy następnym rozdziale ;) 
                                                                              ~BillyKaulitz

4 komentarze:

  1. Krótki bo się śpieszyłaś ;) Czy coś bym zmieniła...Nie wygląd masz śliczny :* Blog się bardzo podoba wyobraźni przede wszystkim ! :D Może jakąś muzyczkę byś dodała ? Co ? Było by milej i do następnego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Krótki bo chwilowo mam brak weny ;( Super,że ci se podoba i mam zamiar dodać muzyczkę :3 Akurat ta muzyczka mnie zainspirowała do pisania kolejnego rozdziału,który raczej wyjdzie dopiero jutro :) Namarie!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi się tu bardzo podoba :D Zmieniłabym tylko długość rozdziałów, moja droga :D I fajnie by było gdybyś dodała Obserwatorów :D Wtedy byłoby mi łatwiej :D I więcej muzyki możesz dodać :P Ale tak jest świetnie :)
    Nie mogę się doczekać nexta :D
    Pozdrawiam i życzę weny ;3
    PS. Zapomniałam cię zaprosić do mnie na 76-igrzyska-smierci.blogspot.com :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się,że blog ci się podoba :3 Tylko ten i 1 rozdział są krótkie moja droga ;) Dodam chyba obserwatorów,ale jeszcze to przemyślę :) Ja także pozdrawiam i dzięki :D Namarie!!

      Usuń