Playlista

piątek, 20 czerwca 2014

Gdy koszmary stają się rzeczywistością...

ROZDZIAŁ 3-Misja.
Kolejna strzała ii środek!Legolas jak zwykle strzelał precyzyjnie z łuku gdy usłyszał znajomy głos:
-Legolasie!Witaj Legolasie!-był to głos owego strażnika,który wcześniej rozmawiał z jego ojcem
-Witaj Barcie.-przywitał go dość chłodno Legolas-Co cię do mnie sprowadza?
-Twój ojciec Thranduil kazał cię powiadomić,że wyruszasz na misję.-rzekł Bart-Masz razem z kilkoma strażnikami Mrocznej Puszczy wyruszyć na wschód.Waszym zadaniem będzie wytropić,unieszkodliwić i w razie konieczności zabić orków,którzy tam są.Masz stawić się jutro o świcie przed bramą
-Doprawdy?-młody elf udawał szczerze zdziwionego tą wiadomością-Czemu?
-Twój ojciec uznał no…że to odciągnie twoje myśli od koszmaru,który ponoć ostatnio nie daję ci spokoju Legolasie.-rzekł po raz kolejny strażnik.Wydawał się lekko zdenerwowany
-Rozumiem.-odparł spokojnie Legolas.Strażnik kłaniając się mu odszedł coś mamrocząc pod nosem.Legolas postanowił przygotować się do misji.W tym czasie nie tylko on się szykował:
-Tauriel co ty robisz?-spytała siostra
-Szykuję się.Niedługo jadę na wschód kraju.-rzekła Tauriel
-I ja o tym nie wiem?!-zbulwersowała się jej siostra-Beze mnie nie poradzicie sobie!
-Myślałam,że wiesz.-powiedziała szczerze,rudowłosa elfka-No cóż jak ty nie jedziesz to ja też.Pogadam o tym z Thranduilem.O nie!Nie zdąże,muszę pogadać o tym z Bartem
-Rozumiem.Na wszelki wypadek przygotuję się.-powiedziała drobniejsza i blondowłosa elfka.Tauriel popędziła do strażnika Barta:
-Thranduil wyraźnie powiedział,że ona nie może jechać!-rzekł Bart
-Albo jadę z nią albo nie jadę!-krzyknęła elfka
-Ale…och!-westchnął drugi strażnik-Dobrze.Tylko ma ciągle być w namiocie tak jak zawsze.Zrozumiałaś?!Powiadomię Thranduila
-Oczywiście!Ucieszy się.Oczywiście będzie mogła wychodzić wieczorem i w nocy prawda?-rzekła Tauriel
-Tak,ale całą odpowiedzialność bierzesz na siebie!-odpowiedział Bart
-Rozumiem.-rzekła i pobiegła do siostry by jej przekazać dobrą wiadomość.Jej siostra się ucieszyła:
-Ale pamiętaj,że musisz stawić się przed bramą o świcie!-uspokajała ją Tauriel
-Jasne siostrzyczko.-powiedziała jej siostra uradowana


Legolas w tym czasie myślał nad słowami ojca i przygotowywał się do misji.Gdy był już gotowy udał się na spoczynek lekko zdenerwowany na ojca.

2 komentarze:

  1. Poszperałam w internecie i znalazłam twojego bloga ;) Nie chciałam sobie psuć niespodzianki i nie czytała, ale popaczyłam na komentarze. No głupota ludzka nie ma granic :( Nie przejmuj się ! Tacy ludzie myślą,że są lepsi, a swoich to za chiny nie założą >_< Rób to co cię zadowala i nie patrz na innych ! Rozdział fajne ci wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki wielkie!! :3 Czytałam wszystkie książki,oglądałam filmy i szperałam w necie więc pomyłka jest wykluczona!!Najgłupsze jest to,ze niektórzy nie rozumieją,że ja używam wyobraźni,a nie spisuje z książki xD Namarie!!

    OdpowiedzUsuń