Rozdział 1-Początek końca.
Biegł.Biegł lasem chociaż sam nie wiedział
dlaczego.Stanął.Rozejrzał się wokół. Za nim,obok niego i przed nim leżały
ciała,a w lesie unosiła się dziwna mgła,która nadawała Mrocznej Puszczy
tajemniczość i grozę.Znów zaczął biec.Wokół niego migały ciała i zamazane
sylwetki tych,którzy ocaleli i pomagali innym.Wśród ciał było dużo orków,ale
były tam też elfy.Straty były ogromne.Prawda:więcej było ciał orków,ale elfy
też ucierpiały.Nie mógł na to patrzeć wiec rozglądał się patrząc w inną
stronę.Nagle zobaczył rudowłosą elfkę,martwą. To była Tauriel:jedna ze
strażniczek Mrocznej Puszczy.Biegł dalej.Słyszał krzyki rozpaczy i paniki,ale
się nie zatrzymywał.Nagle zobaczył ją.Tą elfkę widział tu,w swoim koszmarze
zawsze.Leżała na ściółce jak zwykle w tym samym miejscu.Drobna,blondowłosa i
prawie bez życia.Nie znał jej,ale coś sprawiało,że chciał do niej podejść i
pomóc jej.Był już blisko,już prawie mógł jej dotknąć gdy nagle świat wokoło
zawirował.Budził się.”Nie teraz!Znów to samo…tylko nie teraz!”myślał.Nagle koszmarny
świat zniknął.Elf zbudził się zlany potem.”Znów ten koszmar!”mówił sobie w
myślach”Znów wizja wojny i…ta elfka…”.Legolas już od kilku tygodni miał ten sam
koszmar i zawsze gdy tylko doszedł do tej dziewczyny budził się.Myślał,że jeśli
tym razem pobiegnie do niej to zdąży.”Ale to na nic!” pomyślał zły na samego
siebie.Wstał i ubrał się.Wciąż myślał nad tym koszmarem.Czy on coś
oznacza?Wtedy nie wiedział.Gdy się ubrał wyszedł ze swojej komnaty i szybkim
krokiem poszedł do swojego ojca-Thranduila.
Króciutkie :*** Wygląd bloga też masz śliczny :) Czy ten sen coś znaczy ? Kim jest ta drobna, mała elfka ? Co z tym wspólnego ma Thranduil ? Mam tyle pytań i mam nadzieje się tego dowiedzieć w następnych rozdziałach :* Pozdrawiam, życzę weny :****
OdpowiedzUsuńDzięki wielkie!!Odpowiedzi na pytania już niedługo ;) Jeszcze raz dzięki i Namarie!! :D
OdpowiedzUsuń